SPOSTRZEŻENIA: Marsz Równych w Gdyni
17.11.2018

SPOSTRZEŻENIA: Marsz Równych w Gdyni

Jak zwykle: krótko i na temat, na chłopski rozum
./uploads/trzeciaktomek/ccf9309b908e868765632531c2f6c6dc.jpg

Jak wiadomo, marsz odbył się w Gdyni, a rozpoczął się o 15:00 przy Urzędzie Miasta Gdyni, a planowo miał trwać do godziny 18:00, ale trafiliśmy na pewną przeszkodę, o której powiem później.

Dostałem szansę wypowiedzenia się na marszu, więc przed nim poszedłem na kawkę, by coś tam jak zwykle wyskrobać pod swoim kryptonimem: @meskiecialo. Bardzo się ucieszyłem, bo chciałem wypowiedzieć się na temat dialogu i jak go rzetelnie prowadzić, przy okazji rzucić paroma anegdotami.

Trudno było, bo osoby odgrodzone przez policje wygłaszały kryptointelektualne przemówienia, ale częściej puszczały zapętlony kawałek muzyczny czy skandowały: "Chłopak, dziewczyna - normalna rodzina.", czy jakoś tak.

 

./uploads/trzeciaktomek/7d6818c47f92a29b19c78f94306b82aa.jpg

Cała inicjatywa szczerze jest cudowna: Gdynia i Polska jako miasto dla każdego. Nie tylko dla osób ze środowiska LGBTQ+. ale też dla osób niepełnosprawnych czy każdej innej czującej się wykluczonej przez społeczeństwo grupy. 

Dzień wcześniej zorganizowane były warsztaty dla osób, które chciały tworzyć transparenty w grupie, co według mnie jest budowaniem tego ciepła rodzinnego u podstaw eventu. Osobiście znam jedną osobę, która jest organizatorem tego wydarzenia i powiem tak: "Michał, możesz na mnie liczyć, ja się nie poddam tak łatwo."

Spytała się mnie jedna starsza Pani, czy nie chciałbym wyjechać za granicę? Oczywiście chodziło jej o sytuację w Polsce, która nastała, a raczej trwa już od dawien dawna. 
Odpowiedź: Nie, bo kto inny będzie walczył dla osób jeszcze młodszych od nas, za tych co nie potrafią stanąć sami w swojej obronie?

./uploads/trzeciaktomek/a51b7180e250ff27e56c000b94a129c4.jpg

Fot. Łukaszenko Walczuk

Po drodze spotkałem swoich znajomych, obserwujących moje konta na Instagramie i powiem Wam jedno: "Jestem dumny, że jesteśmy w stanie walczyć o siebie i innych, a nie atakować!". Wiadomo, łatwiej jest nienawidzić niż kochać, ale czemu mielibyśmy nie ułatwiać ludziom drogi do szczęścia, tylko ją blokować i starać się ich poniżać?

Nigdy nie myślałem o mojej miłości w kategorii grzechu, o czyjejś też nie. Wytłumaczcie mi proszę, czemu ktoś ma prawo powiedzieć mi: "Nie, Ty akurat nie bierzesz małżeństwa, bo nie.". Może mam kryształowe serce pełne miłości, którą chcę przypieczętować i się nią dzielić. 

Pytałem o to wykładowców z mojej uczelni, czemu nasze prawo tego zabrania i faworyzujemy trochę katolicyzm: uciszali mnie, zbywali, a niektórzy uczniowie sobie ze mnie żartowali. BEKA HE HE HEHE, KTOŚ CHCE KOCHAĆ, ALE CHŁOPAK Z CHŁOPAKIEM - nie rozumiem co w tym śmiesznego.

Mój apel do przeciwników marszu: "LOL XD NAZWALIŚCIE MNIE ZOOFILEM, BO STAŁEM Z PSEM." 

Chyba tyle wystarczy. Zablokowaliście nam drogę i zostaliście uznani za niebezpiecznych, jesteście z siebie tacy dumni - czemu zasłaniacie twarze?

Życzę Wam z całego serca dziecka homoseksualnego, bo one są cool i moja Mama się ze mną nie nudzi. Może przy okazji nauczycie się trochę empatii. 

Strona marszu: @marchofequals.gdynia

15 lubi to
2
473
2 komentarzy

x12321x
0

yes

odpowiedz

Glassy
0

👍

odpowiedz

x12321x
0

yes

odpowiedz

Glassy
0

👍

odpowiedz

Wyróżnione wpisy

Lifestyle

ddob
youtube

Moda