Bitwa pudrów marki Wibo
07.11.2018

Bitwa pudrów marki Wibo

Ryżowy kupiłam niedługo przed promocją i zachwycona jego działaniem sięgnęłam po kolejne dwa warianty firmy Wibo - Fixing i Bananowy. Każde opakowanie nosi w sobie 5,5g sypkiego produktu. Banan i Fixing po otworzeniu można użytkować przez 12 miesięcy, Ryżowy przez 6.
Zapach - czyli to, na co zwracam uwagę na samym początku. Moim zdaniem najprzyjemniej pachnie Fixing - trochę kwiatowo, trochę jak dopiero co umyte szamponem włosy. W każdym razie - naprawdę ładnie. Na drugim miejscu Banan - owszem, pachnie bananowym.. syropem, który mama wciskała za małolata gdy rozbierało przeziębienie. Zdecydowanie bardziej podoba mi się zapach tego pierwszego. Ryżowy na ostatnim miejscu, ponieważ jak dla mnie nie pachnie w ogóle - za to pudełko daje plastikiem i nie jest to zbyt przyjemne.
Kolor - jak widać na zdjęciach Fixing i Banan są półtransparentne - Fixing bardziej różowy, Banan żółty. Najbardziej odpowiada mi Fixing, ponieważ ładnie dopasowuje się do twarzy. Na drugim miejscu postawiłabym Ryżowy, ponieważ delikatnie bieli twarz nawet przy małej ilości. Na ostatnim miejscu Banan, bo moim zdaniem nieco.. ciemnieje? Możliwe, że w lato będę tym zachwycona i uznam za atut.. ale teraz zdecydowanie nie.
Działanie - i tu na pierwszym miejscu pierwszy - czyli Ryż. Żaden puder nie działa tak dobrze jak ten. Otrzymujemy co prawda dość płaski mat, ale wystarczy kilka psiknięć fixera z Inglota by nadać skórze więcej światła i pozbyć się tej nadmiernej pudrowości. Nałożony gąbeczką w strefie T sprawdza się naprawdę świetnie i powtórzę to znów - w moim przypadku znacznie lepiej niż ryż z Paese. Na drugim miejscu postawiłabym Banana - bo chociaż nieco przyciemnia, to przy nałożeniu niewielkiej ilości dostajemy bardzo ładną i nie aż tak 'matową' buzię jak przy poprzedniku. Najgorzej z tej całej trójki wypadł Fixing - choć początkowy efekt wydawał się najlepszy - twarz pełna lekkości i blasku.. to tak jak już pisałam w chmurce - utrzymywał się on baaardzo krótko, czym jestem zawiedziona. Skóra po nim była taka świeżutka.. przez godzinę.
Takie są moje odczucia wobec tych pudrów. Jeśli obecnie miałabym wybrać jeden z nich, to postawiłabym na Ryżowy. Potem moooże na Bananowy... bo po Fixing już raczej nie sięgnę. Jak dotąd Rise Powder to najlepszy puder jaki wpadł w moje ręce i szczerze Wam go polecam - bo przy mojej przetłuszczającej się cerze sprawuje się genialnie.
10 lubi to
podziel się na facebooku
  • udostępnij
7 komentarzy

Nvtkv
1

Ryżowy się u mnie nie sprawdził, a bananowy właśnie testuję :)

odpowiedz
paoleandra
0

Koniecznie daj znać czy Ci przypasował :)


ksanaru
0

wstyd przyznać ale nie miałam żadnego 

odpowiedz
paoleandra
0

to zaden wstyd, trzeba szybko iść na zakupki!!! :)


ania173
0

Miałam wszytskie, i najbardziej polubiłam się z ryżowym :D 

odpowiedz

Kitekatu

Kitekatu

ania173
0

Miałam wszytskie, i najbardziej polubiłam się z ryżowym :D 

odpowiedz

ksanaru
0

wstyd przyznać ale nie miałam żadnego 

odpowiedz
paoleandra
0

to zaden wstyd, trzeba szybko iść na zakupki!!! :)


Nvtkv
1

Ryżowy się u mnie nie sprawdził, a bananowy właśnie testuję :)

odpowiedz
paoleandra
0

Koniecznie daj znać czy Ci przypasował :)


Wyróżnione wpisy

Lifestyle

Dołącz do DDOB
Dołącz do DDOB

ddob
youtube

MATKA vs CÓRKA – Córka bierze ślub! 💍😱
DDOB

Moda