POMIMO ZŁYCH DNI
24.01.2016

POMIMO ZŁYCH DNI

 

 

 

 

 

 

Jak wspominałam w poprzednim poście, ubiegły rok nie należał do najlepszych, ale nie oznacza to, że nie było chwil, które zaliczam do udanych i które utkwiły mi w pamięci. Na początku roku faktycznie nie przytrafiła mi się ani jedna rzecz, którą mogłabym przyjemnie wspominać, aczkolwiek wraz z początkiem roku podjęłam dwie ważne decyzje. Zakończyłam pewny rozdział w swoim życiu, m.in. zrezygnowałam ze szkoły i wszystkich toksycznych znajomości. Nie było to łatwe, ponieważ nie wiedziałam, co tak naprawdę ryzykujĘ. Na całe szczęście po upływie prawie roku czasu, wiem, że była to jednak z najlepszych decyzji, które podjęłam w moim krótkim życiu.

Rozpoczęcie nauki w nowej szkole było dla mnie pewnym przełomem. Odcięłam się całkowicie od swojego rodzinnego miasta i zaczęłam od nowa, z czystą kartką. Tego było mi trzeba. Zmiana ta sprawiła również, że w końcu czuję się doceniana, choćby pod kątem nauczycieli. Jestem traktowana w taki sposób, na jaki według mnie zasługuję. W roku 2015 również podjęłam się swojej pierwszej pracy dorywczej. Co prawda pracowałam tylko dwa tygodnie, aczkolwiek czułam się świetnie z faktem, że robię coś nowego, że zarabiam swoje pierwsze pieniądze w sposób bardziej fizyczny, ponieważ nie będę ściemniała, że na blogu nie zdarzyły się przypływy gotówek, aczkolwiek taka "łatwa" praca, jest mniej satysfakcjonująca niż wstawanie rano, zmęczenie i końcowe zadowolenie. Cieszę się również, że pieniądze, które zarobiłam, przeznaczyłam na rzecz, którą chciałam, ponieważ zainwestowałam w iphona, który sprawił, że nigdy już nie rozstanę się z systemem IOS. Nie mogę zapomnieć również o zostaniu ambasadorką "DDOB" i wspólnym wyjeździe wraz z innymi blogerkami do Katowic. Było świetnie i mam nadzieję, że jeszcze podobne okazje będą miały miejsce nie raz. Pokochałam wszystkie dziewczyny! Jeżeli chodzi jeszcze o poznawanie osób, to pod koniec roku ponownie z przypadku, ponieważ przez instagrama, poznałam się z Maddy, z którą się świetnie dogaduję, zabrała mnie na moje pierwsze łyżwy w życiu oraz spędziłyśmy ostatnie chwile starego roku i witałyśmy razem nowy, lepszy rok. Był to świetny sylwester i cieszę się, że pomimo słabego rozpoczęcia, zakończenie było szczęśliwe.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podsumowując, pomimo że w większości przeważały te gorsze chwile, to cieszę się niezmiernie, że było również trochę chwil, kiedy gościł na mojej twarzy uśmiech i wszystkim osobom, które miały na to wpływ również z tego miejsca bardzo dziękuję i jestem bardzo wdzięczna za każdą nawet najmniejszą drobnostkę. Jestem osobą wdzięczną i pamiętliwą, więc każda osoba, która służyła mi bezinteresowną pomocą, może liczyć na mnie w razie potrzeby. Gdy będę w stanie to pomogę.

 

 

JESSIKA CHIŃCZA BLOG

  • udostępnij
2 komentarzy

pastimedelicjee
0

Niestety tak w życiu bywa, raz jesteśmy na wozie, a raz pod nim. To jest właśnie urok ludzkiego życia... :)

www.pastimdelicjee.blogspot.com

odpowiedz

Wiktoria
0

Zmiany w  życiu są czasem potrzebne. :) Świetne zdjęcia! :) 

odpowiedz

Wiktoria
0

Zmiany w  życiu są czasem potrzebne. :) Świetne zdjęcia! :) 

odpowiedz

pastimedelicjee
0

Niestety tak w życiu bywa, raz jesteśmy na wozie, a raz pod nim. To jest właśnie urok ludzkiego życia... :)

www.pastimdelicjee.blogspot.com

odpowiedz

Wyróżnione wpisy

Lifestyle

Dołącz do DDOB

ddob
youtube

Matka vs Córka - KOŁA ZAINTERESOWAŃ ⚽🏀🏈😂
DDOB

Moda