yudemere

Wszystko na świecie mija jak sen

Dodane 2 rok temu przez yudemere

 

 

 

 

 

 

 

 

Książka przeczytana. To już była jej ostatnia strona. Szybko to minęło. Niezwykle się w nią wciągnęłam, ponieważ muszę przyznać, że była chyba jedną z najlepszych jakie dotąd miałam okazję czytać. Najchętniej przeczytałabym ją jeszcze raz, ale teraz już żaden rozdział nie będzie skrywać przede mną tajemnic, a przecież największe piękno tkwiło właśnie w nieświadomości tego, co wydarzy się dalej. Nadal jestem rozemocjonowana całą fabuła, kartkuję jeszcze w kierunku najcudowniejszych rozdziałów, przy których chciałam zostać na dłużej, ale wówczas chęć poznania dalszych przygód głównej bohaterki była ode mnie silniejsza. Czas najwyższy odłożyć tą książkę na półkę, jak wszystkie poprzednie. Każda z nich, jednakże zawsze wyjątkowo na mnie wpływa i zostawia po sobie ślad wspomnień, do których lubię wracać, bo przecież najwspanialszych książkowych historii w moim przypadku nigdy się nie zapomina.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Można, by rzec, że właśnie pożegnałam najpiękniejszy rok w moim życiu, ale tak naprawdę pozwoliłam tylko odejść  liczbom = 365 dniom, określonym jako rok - 2015.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Każdy dzień minionego roku był dla mnie zaskoczeniem.
 
Przeżywałam ogrom cudownych chwil, które zapamiętam do końca życia.
 
Poznałam na swojej drodze niesamowitych ludzi, których chciałabym zatrzymać przy sobie na zawsze.
 
Potrafiłam dostrzec szczęście w każdym dniu, dzięki moim przyjaciółkom, przy których nawet w najbardziej pochmurny dzień potrafiło zaświecić słońce.
 
Udało mi się wkroczyć na właściwą drogę, która pozwala mi spełniać najskrytsze marzenia, dzięki wsparciu najbliższych mi osób, za których każdego dnia dziękuję.
 
Wszystkie wolne chwile poświęcałam na rozwijaniu swoich pasji, które każdego dnia pokazują mi, że życie jest niesamowitą przygodą.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Każdy rok przynosi w moim życiu jakieś zmiany. Pozwala kształtować mój charakter, stawiać przede mną często ciężkie wybory, niełatwe sytuacje, które jednak uczą mnie jak żyć. 
2015 to rok, który odkrył przede mną nowe szlaki.
Wejście w mury szkoły średniej samo w sobie nosiło miano największego z wyzwań. 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Jestem szczęśliwa.
Udało mi się spełnić niektóre z moich marzeń, podołać wielu nowym wyzwaniom.
 
Lecz wiecie dlaczego tak jest?
Na rok 2015 nie miałam żadnych postanowień, konkretnych planów.
Chciałam go przeżyć jak najlepiej, nie myśląc o tym, co przyniosą kolejne dni. Starałam się wszystkiemu w pełni poświęcać, wykorzystywać wszelkie okazje, które pozwoliłyby na wynoszenie z nich niesamowitych wspomnień. Robiłam, co w mojej mocy, aby każdy dzień wywoływał u mnie uśmiech. To była podstawa wszystkiego - pozytywne nastawienie, wykorzystywanie wszystkich wolnych chwil, przykładanie się do rzeczy, na których mi zależało. Miałam wyznaczony jeden szlak:
Marz, zdobywaj i rób to co kochasz.
Udało się. Przeżyłam chyba najpiękniejszy rok w moim życiu.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Wierzę w to, że 2016 rok będzie jeszcze lepszy.
 
Lepiej nic nie planować, niczego sobie nie życzyć. 
Po prostu działać i robić wszystko, aby jak najlepiej przeżyć kolejny rok, bo pamiętajcie o tym, że to czy będzie on szczęśliwy zależy głównie od nas.
 
 
 
 
 

Co o tym myślisz?


eskucinska
0

ładnie

zapraszam do mnie eskucinska.blogspot.com