10 najdziwniejszych festiwali na świecie
22.08.2018

10 najdziwniejszych festiwali na świecie

Wszyscy doskonale znamy festiwale muzyczne – te krajowe i te, które stanowią nasze marzenie, ponieważ znajdują się w najpiękniejszych zakątkach świata. Festiwale, jednak to nie tylko muzyka – to także nietypowe uroczystości, które organizowane są na tle religijnym, historycznym, kulturowym czy po prostu dla rozrywki. Nie jedna taka impreza zadziwia pomysłowością organizatorów – poznajcie 10 najdziwniejszych festiwali świata.

 

1. El Colacho, czyli skok diabła - Hiszpania

To niewątpliwie jedna z najdziwniejszych imprez w Hiszpanii. Co roku w miasteczku Castrillo de Murcia odbywa się bowiem festiwal skoków nad dziećmi, który organizowany jest w ramach obchodów święta Bożego Ciała. Podczas imprezy mężczyźni ubrani są w czerwone i żółte stroje przeskakują przez niemowlaki ułożone w dwóch rzędach na materacach na ulicy. Jak można się domyślić, mężczyzna symbolizuje diabła, a korzenie imprezy sięgają aż 1620 roku. Nie do końca wiadomo, skąd wzięła się ta tradycja. Niektórzy miejscowi mówią, że to forma chrztu, inni, że obrzęd ten ma uchronić od złego.

Źródło: pomijane.pl

 

 

2. Burning Man Festival – USA

Raz do roku pustynia Black Rock w Nevadzie zamienia się w grę komputerową „The Sims”. W ciągu 8 dni uczestnicy festiwalu mają za zadanie wybudować miasteczko. Przyjeżdżają w dość awangardowych pojazdach, ubrani w dość ekstrawaganckie stroje. W tak powstałej społeczności każdy może zostać artystą – recytować wiersze, śpiewać, być fakirem. Wieczorem natomiast występują prawdziwe gwiazdy muzyki klubowej. Wtedy też można oglądać iluminacje świetlne i pokazy laserowe, z których ten festiwal słynie. Imprezę kończy dość ceremonialne podpalenie gigantycznej kukły. To rytuał, który nawiązuje do historii imprezy. Festiwal powstał podobno na pamiątkę wieczoru kawalerskiego sprzed 23 lat, podczas którego uczestnicy spalili kukłę rywala pana młodego. Udział w tym wydarzeniu to koszt około 1100 złotych.

Źródło: detektywprawdy.pl

 

 

3. Cheese Rolling - Wielka Brytania

Niektórzy nazywają to najgłupszymi zawodami świata. W miejscowości Brockworth pod Gloucester w hrabstwie Gloucestershire co roku odbywa się festiwal zbiegania, czy raczej turlania bądź spadania z górki, oficjalnie nazywany „Cooper's Hill Cheese-Rolling and Wake”. Nagrodą dla najszybszego uczestnika jest wielki okrągły ser. Fani tego typu doznań sami organizują to wydarzenie, ponieważ ze względu na wysokie ryzyko odniesienia kontuzji, oficjalną organizację zaprzestano w 2010 roku. Cała zabawa każdorazowo rozpoczyna się o dwunastej w południe. Śmiałkowie rzucają się w pogoń za ogromnym serem Double Gloucester  po stromych, trawiastych zboczach Coopers Hill. Rozgrywane są cztery wyścigi, w tym jeden wyłącznie dla pań. Zwycięzca wraz ogromną porcją siniaków, zabiera do domu tenże ser. To niezwykłe wydarzenie sięga swoją tradycją średniowiecza.

Źródło: mashable.com

 

 

4. Hadaka Matsuri - Japonia

Jeśli nazwa brzmi niepozornie to nic bardziej mylnego. Hadaka Matsuri to po prostu święto golasów nazywane potocznie Naked Men's Festival. Festiwal odbywa się w kilku japońskich miastach od 767 roku. Podczas tego nietypowego święta około 10 tysięcy prawie nagich mężczyzn, ponieważ ubranych jedynie w tradycyjną przepaskę na biodra, zbiera się w świątyni Saidai-ji, aby rywalizować o święte kijki rzucane w tłum przez duchownych. Zanim jednak do tego dojdzie, rozentuzjazmowany tłum polewany jest zimną wodą, co może wydawać się dziwne, ponieważ wydarzenie odbywa się w lutym. Aby zapobiec zamarznięciu mężczyźni wspomagają się lokalnym Sake. O północy światła gasną i rozpoczyna się cały obrządek rzucania kijami. Oprócz nich kapłani rzucają także inne przedmioty. Ten, kto jako pierwszy złapie kij i wetknie go do skrzyni pełnej ryżu dostąpi wielkiego zaszczytu i szczęścia na caly rok. Zyskuje on też miano Nabożnego. Jak więc widać, w Kraju Kwitnącej Wiśni są w stanie zrobić wiele, by zagwarantować sobie szczęście. 

Źródło: highend-traveller.com

 

 

5. La Tomatina - Hiszpania

Jak możecie się domyślać to hiszpańska bitwa na pomidory. Tradycja tego wydarzenia sięga 1945 roku i odbywa się zawsze w ostatnią środę sierpnia, w Buñol. Zasady są proste, a raczej ich brak – to po prostu bitwa, gdzie każdy walczy na każdego. Trwa około godziny i w tym czasie zużywa się około 125 ton dojrzałych pomidorów. Przed rzutem każdy musi rozgnieść warzywo, aby nie zrobić nikomu krzywdy. Na polu bitwy nikt nie ma taryfy ulgowej – każdy z uczestników, nawet dziennikarze zostają w kilka chwil pokryci czerwoną mazią.

Źródło: www.tomatofestivalspain.com

 

 

6. La Pourcailhade, czyli Święto Świni - Francja

Francuski region Trie od 25 lat kojarzony jest z wieprzowiną. Co roku, w drugim tygodniu sierpnia w miasteczku Trie-sur-Baïse organizowany jest festiwal La Pourcailhade, podczas którego oprócz wystawy starych ciągników i motocykli, organizowane są także wyścigi świń. Są też konkursy na najsmaczniejszego faszerowanego prosiaka lub zawody w jedzeniu kiełbasy na czas, jednak najdziwniejszą atrakcją festiwalu są mistrzostwa w naśladowaniu chrumkania trzody chlewnej. Wpisowe kosztuje uczestników 3 euro, więc chętnych nie brakuje. Najlepiej chrumkający zawodnik otrzymuje nagrodę w wysokości 500 euro. Chyba warto, co? 

Źródło: allevents.in

 

 

7. Battaglia delle arance – Włochy

W historycznym centrum miasteczka Ivrea od połowy XIX w. odbywają się co roku słynne bitwy na miękkie, dojrzałe pomarańcze. Wszystko dzieje się podczas ostatnich dni karnawału, a dokładnie od niedzieli do ostatków. W bitwie wykorzystuje się około 300 ton owoców. Włosi uważają, że impreza ma swój początek w pewnej historii o dziewczynie, która ścięła głowę miejscowemu despocie, a to dało początek rebelii, dzięki czemu miasto uwolniło się spod jego władzy. Cytrusy mają charakteryzować głowę tyrana. Do każdej z bitw mogą dołączyć turyści, wystarczy się wcześniej zapisać oraz uiścić opłatę w wysokości 5 euro. Impreza bardzo często kończy się różnego rodzaju obrażeniami setek uczestników.

Źródło: lifestylemadeinitaly.it

 

 

8. Noche de Rábanos – Meksyk

23 grudnia każdego roku w Meksyku obchodzona jest Noche de Rábanos, czyli dosłownie Noc Rzodkiewki. Wydarzenie to łączy elementy folklorystyczno-artystyczne z agrokulturowymi, przez co jest jednym z najbardziej unikatowych festiwali na świecie. Podczas wspólnego świętowania Meksykanie podziwiają wystawę rzeźb wykonanych z rzodkiewek. Festiwal nawiązuje do historii, a dokładnie do XVI wieku, kiedy to Hiszpanie sprowadzili to warzywo do Meksyku.

Źródło: sureste.sintesis.mx

 

 

 

9. Sancheoneo Ice Festival - Korea Południowa

Od 10 stycznia do 1 lutego w mieście Hwacheo w Południowej Korei odbywa się zimowy festiwal Sancheoneo (Sancheoneo Ice Festival). Jego największą atrakcją są wielkie zawody podlodowe, w których jednorazowo uczestniczy nawet kilkanaście tysięcy osób. Festiwal swoją nazwę zawdzięcza rybie, a dokładnie gatunkowi endemicznego pstrąga. Dodatkowo połowom towarzyszą zjazdy na sankach i łyżwach. Cała impreza odbywa się w strefie zdemilitaryzowanej, która oddziela obie Koree.

Źródło: www.global-travels.net

 

 

10. Rattlesnake Roundup – USA

Jest to coroczne święto, w którym przygotowuje się potrawy z… grzechotników. Węże łapane są przez organizatorów i trzymane w specjalnych koszach. Festiwal wydaje się bardzo krwawy i brutalny, ale dzięki temu ludzie mają szansę lepiej poznać zwyczaje jadowitych zwierząt. Podczas festiwalu odbywa się także jeden z najbardziej osobliwych konkursów piękności, a mianowicie Miss Snake Charmer, w którym zwyciężczyni musi odciąć wężowi głowę i obedrzeć go ze skóry. Festiwal ten odbywa się w każdy drugi weekend marca już od 53 lat.

Źródło: takepart.com

 

  • udostępnij
4 komentarzy

unblessed_daisy
1

Do la Tomatina i Battaglia delle arancie zawsze miałam mieszane uczucia - z jednej strony to musi być niezapomniane doświadczenie i super, ale z drugiej strony, jak daleko zaszedł nasz konsumpcjonizm, żeby urządzać sobie bitwę na tony jedzenia gotowego do zjedzenia? :/ To smutne, patrząc chociażby na to, że nadal w wielu nawet cywilizowanych krajach zdarzają się osoby niedożywione, o marnotrawstwie nie wspominając...
Superpost :)

odpowiedz

Wpogonizaidealem
0

Super 👌 

odpowiedz

instalajki.pl 09/04 13:29:38
0

Jak nabić wyświetlenia na Instagramie? Sprawdźcie - https://lajki.eu/jak-nabic-wyswietlenia-na-instagramie/

odpowiedz

Mój nick 08/25 22:01:29
0

Super! Bardzo podoba mi się wpis 😉 Bardzo dziwne te festiwale 

odpowiedz

Wpogonizaidealem
0

Super 👌 

odpowiedz

instalajki.pl 09/04 13:29:38
0

Jak nabić wyświetlenia na Instagramie? Sprawdźcie - https://lajki.eu/jak-nabic-wyswietlenia-na-instagramie/

odpowiedz

Mój nick 08/25 22:01:29
0

Super! Bardzo podoba mi się wpis 😉 Bardzo dziwne te festiwale 

odpowiedz

unblessed_daisy
1

Do la Tomatina i Battaglia delle arancie zawsze miałam mieszane uczucia - z jednej strony to musi być niezapomniane doświadczenie i super, ale z drugiej strony, jak daleko zaszedł nasz konsumpcjonizm, żeby urządzać sobie bitwę na tony jedzenia gotowego do zjedzenia? :/ To smutne, patrząc chociażby na to, że nadal w wielu nawet cywilizowanych krajach zdarzają się osoby niedożywione, o marnotrawstwie nie wspominając...
Superpost :)

odpowiedz

Wyróżnione wpisy

Lifestyle

ddob
youtube

MATKA VS CÓRKA - MASZ SZLABAN | Światopoblond
DDOB

Moda