pooozytywna

Jak sobie poradzić ze stratą przyjaciół?

Dodane 2 rok temu przez pooozytywna

 

 

 

 

 

 

 
 
Hej! 
 
Kolejny tydzień mija, a postu jak nie było, tak nie ma. Biorę się w garść i teraz będą pojawiać się częściej (przynajmniej mam taką nadzieję).
Często robię ankiety dotyczące mojego bloga, wtedy sprawdzam, o czym chcecie post etc.  Niestety większość odpowiedzi to: '' Przemyślenia! '', ''Outfity '' a raczej po tym posta nie napiszę. Jednak przeszukując dalej wasze odpowiedzi, zauważyłam, że ktoś chce post o tym jak poradzić/pogodzić się ze stratą przyjaciół. 

Niby coś strasznego, ale zaraz... straciłaś przyjaciół? Postaram się wam troszeczkę to opisać na moim przykładzie. Bo może wiecie, niedawno sama miałam taką nieciekawą sytuację.
Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak kończąca się przyjaźń. Skoro się kończy to nigdy wcześniej się nie zaczęła. Przecież przyjaciel powinien być zawsze przy nas (działa to w obie strony). Nie ważne co się dzieje, co byśmy źle zrobili oni zawsze powinni stać po naszej stronie.
 
Ktoś każe ci wybierać? Narzuca Ci własne zdanie i każde robić wszystko tak jak on sam by to zrobił? Zabawne. Można podzielić się swoją opinią na jakiś temat, ale to my podejmujemy wybór. Nie ważne jak bardzo okropny by był, nawet jeśli konsekwencje dla nas byłyby straszne, nasz przyjaciel zawsze powinien zaakceptować nasz wybór. 
 
 
Przyjaciele byli tylko jak czegoś potrzebowali? Tak, też to znam.
Niestety, szukali tylko korzyści. Trzeba się z tym pogodzić i zapomnieć. Bo po co psuć sobie humor jakimiś nudnymi osobami, które tylko wynosiły coś z naszego życia i psuły wszystko, aby mieć jak najlepiej. Dlaczego to my mamy się załamywać i przejmować każdą osobą, która była w naszym życiu? Właśnie.. była. Już jej nie ma. A chyba przyjaciele tak się nie zachowują. 
 
 
Będzie dobrze! I nie zaprzeczaj. Nie można do wszystkiego podchodzić tak negatywnie.  To od ciebie zależy, jak wszystko się potoczy. Jeśli masz zamiar siedzieć w domu, przed komputerem, jedząc coś - ok. Skoro Ci to odpowiada. Jednak jeśli przytłacza Cie to, to wstań! Zrób coś ze swoim życiem. Jeszcze nie jest najgorzej. Wszystko da się naprawić. Rób to, co kochasz.
Nie masz się komu wyżalić? Pisz śmiało, bardzo często odpisuje wam na takie wiadomości, bo wiem jak to jest, kiedy nie można zaufać nikomu. Mnie praktycznie nie znasz, ja ciebie tym bardziej. Rozmowa może ci pomóc. Zawsze masz rodziców, który się o ciebie martwią.
 
 
Czujesz się niepotrzebna? Niechciana przez ''przyjaciół'' ? Są tylko wtedy, kiedy czegoś chcą? 
W takim razie to nie są twoi przyjaciele. Pora ich zmienić. To wcale nie takie trudne. 
Dlaczego masz się przejmować, co oni sobie pomyślą, skoro ty ich nie obchodzisz?
Post jest bardzo długi i chaotyczny. A to dlatego, że temat jest obszerny i trudny. Każdy ma swoje uczucia, więc chcę do was dotrzeć. Post ma na celu pokazać wam, że nie warto załamywać się po każdej nieudanej znajomości. Zacznijcie myśleć też o sobie a nie o innych.


'' Czasami, niektórych trzeba sobie odpuścić. Nie dlatego, że nam nie zależy, ale dlatego, że im nie zależy...'' 


Wiem też, że trudno zrezygnować od tak z ludzi, do których się przywiązaliśmy. Warto zadać sobie pytanie czy byliśmy wtedy szczęśliwi? Może też nie jest do końca tak jak nam się wydaje. 
Wybór należy do was. Istnieje takie coś jak szczera rozmowa. Nie ukrywajcie swoich uczuć. Nie piszcie cały czas, że jest dobrze. Kogo chcecie oszukać? Siebie czy innych? To pogorszy sytuację.  Musimy się przygotować, że usłyszymy nie tylko to co chcemy, ale wtedy będzie nam łatwiej. Wiem co pisze. Zaufajcie mi. :)
 

Uff,  gratuluję tym, którzy przeczytali post do końca! A teraz zapraszam do oglądania zdjęć, pod nimi są linki do rzeczy, które mam na sobie. ;_;
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Zapraszamy do wpisywania się w naszym blogbooku! Dodawajcie swoje posty i inspirację ;)

Co o tym myślisz?