21.11.2019
Maseczka pachniała całkiem przyjemnie i kwiatowo, choć ciężko byłoby mi określić ten zapach i porównać do konkretnej roślinki. Jak podaje producent: maseczka miała za zadanie rozświetlać dzięki zawartości ekstraktów z perły i białej lilii. Ja w sumie po jej użyciu niczego takiego nie zauważyłam ani nie odczułam - maska jak maska; przyjemność czerpałam raczej z chłodu dobrze nasączonego esencją płatu i chwili dla siebie niż z jakiegoś nadzwyczajnego działania tego produktu.
Po jej zdjęciu resztkę esencji wklepałam w skórę twarzy, odczekałam, nałożyłam makijaż i pobiegłam dalej. Ponownie już bym jej nie kupiła, bo swoją ciekawość zaspokoiłam i następnym razem sięgnęłabym po coś innego.
1 komentarzy
nie znam
Zgłoś nieodpowiedni post
nie znam
Zgłoś nieodpowiedni post