thefiorka

Dancing on the roof

Dodane 2 rok temu przez thefiorka

 

 

Podobno im dłużej na coś patrzysz, tym większych defektów się doszukujesz. Niestety tak jest ze mną i ze zdjęciami, które robię. Pierwsza faza robi szum – zachwycam się zrobionym zdjęciem, dodaję na wszystkie możliwe portale społecznościowe, #hashtaguję i oznaczam podekscytowana. Druga faza ma na imię Maruda – mogłam je trochę przyciąć, włos źle się ułożył, palec jakiś taki krzywy i czy rzeczywiście mam na czole małą krostkę?! Trzecią zdecydowanie mogę nazwać Histerią – jak ja mogłam wstawić to zdjęcie?! Wstyd, wstyd, wstyd!

 

Ale są również w moim życiu zdjęcia, które przeleżały swoje, zostały sto razy dokładnie zbadane wzrokiem, a mimo to jestem z nich dumna. Jedną z takich idealnych sesji, z efektów której uśmiecham się do dziś, jest sesja z Różą na dachu 11-piętrowego wieżowca. Odkąd sięgam pamięcią, zawsze miałam słabość do takich „dachowych” (jest w ogóle takie słowo?) zdjęć. To cud, że udało nam się znaleźć w Łodzi niezabezpieczone wejście.

Jak przystało na niepoprawną romantyczkę, czasem tak sobie myślę, że chciałabym mieć swoje prywatne miejsce na wysokościach. Ot tak, do poczytania książki, do opalania, do wspominania… :)

Modelka: Róża Pietrzyk
Pomoc: Aleksandra Orlewicz

 

 

 

Zapraszamy do wpisywania swoich postów w naszym blogbooku. Każdy może trafić na stronę główną! ;)

Co o tym myślisz?