thepickyedit

Country pumpkin, czyli skąd wziąć dynię na Halloween

Dodane 2 rok temu przez thepickyedit

 

 

 

 

Po baaardzo wypełnionym tygodniu (który już niedługo zaowocuje masą wpisów i sesji) nareszcie znalazłam chwilę, żeby wrzucić sesję z…wybierania dyń. Obiecuję już więcej tak się nie ociągać.

Jak co roku o tej porze stajemy przed ważnymi pytaniami: skąd wziąć dynię na nasze, polskie święto: Halloween :) Ok, może nie jestem fanką robienia indyka na święto dziękczynienia…w Polsce, ale skoro niektóre tradycje (Walentynki, kto nie kocha naszych cudownych komercyjnych Walentynek?!) przejęliśmy zza wielkiej wody, to równie dobrze możemy dołączyć do nich Halloween i wycinanie dyni. A cóż lepszego na świeże powietrze niż szorty i ,,trapery”. A dla tych z Was, które mieszkają w Warszawie i okolicach – polecam farmę dyń pod Wilanowem (a raczej farmy, bo jest tam ich chyba więcej niż w Texasie ;) ). Teraz pozostaje już tylko decyzja, czy na imprezę Halloweenową założyć strój seksownego kota czy (nie bawić się w zachowywanie pozorów) króliczka Playboya. A może któraś się odważy założyć coś naprawdę strasznego… sukienkę sprzed dwóch sezonów?! 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

kamizelka – Zara Man

koszula – Zara

szorty – Topshop

buty – All Saints

kolczyki – Ti Sento Milano

INSPIRACJE

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

http://www.thepickyedit.pl/

 

Co o tym myślisz?