Nie jem swoich przyjaciół
02.10.2015

Nie jem swoich przyjaciół

Dawno nie było u mnie poważnej notki. A w związku z tym, że ostatnio dość często pytacie się o moją dietę, postanowiłam wypowiedzieć się publicznie na jej temat.

Jak wiadomo temat jedzenia mięsa budzi wiele kontrowersji. Wiele osób uważa, że mięso jest niezbędne w naszej diecie, inni natomiast mówią, że jest wręcz szkodliwe. A co ja uważam?



Nie przełknę mięsa, od jakiegoś czasu staje mi w gardle. A jeszcze całkiem niedawno, bo kilka miesięcy temu, nie wyobrażałam sobie życia bez pieczonego kurczaka czy kanapki z szynką na kolację. Jednak od pewnego czasu po prostu nie jem swoich przyjaciół. Otóż najważniejszym powodem. dla którego zmieniłam swoje nawyki żywieniowe to miłość do zwierząt. Nie, nie mogę zjeść krowy i jej dziecka, które widzę prawie codziennie przechodząc niedaleko mojego domu i spoglądając w ich oczy. Nie wyobrażam sobie też tego, jak można hodować zwierzęta, karmić je, codziennie, patrzeć jak rosną i prawie się z nimi zaprzyjaźnić a później bezkarnie zabić i zjeść. Sama mam kota i psa i nie wyobrażam sobie ich w roli kotleta, bo przecież dokładnie wiemy, że są kraje gdzie mięso tych zwierząt jest niemałym przysmakiem. I od razu pracuje moja wyobraźnia.

 Filmiki, które krążą w internecie bardzo mi uświadomiły co dzieje się ze zwierzętami zanim trafią na talerz. Moment zabijania zwierząt jest przerażający. Zwierzęta  boją się, odczuwają ból i strach tak samo jak ludzie. Cierpią i krzyczą z bólu, a wtedy w ich organizmie wytwarzana jest duża ilość adrenaliny, co wiąże się z tym, że po prostu zjadamy strach zwierząt.
Inną sprawą jest to, że zwierzętom podaje się antybiotyki, hormony wzrostu i przeróżną chemię. Bo przecież świnia musi być duża i zdrowa aby nadawała się na szynkę.
Może nie jest to dobre stwierdzenie, ale mówią, że matka natura odpłaci się. Rakiem.

To oczywiście nie wszystkie powody, dla których wyeliminowałam mięso z mojej codziennej diety. Nie chcę Was zamęczać resztą moich podglądów, bo rozumiem, że większość nie zgodziłaby się z nimi w żadnym % .

 Niektórzy jedzą. bo lubią, inni po prostu nie wiedzą co innego można przygotować na posiłek, a moim zdaniem w  dzisiejszych czasach są duże możliwości przygotowania pełnowartościowego posiłku bez udziału mięsa. Sklepy oferują wiele produktów do dań wegetariańskich, są specjalne miejsca ze zdrową żywnością. Wiele przepisów łatwych i smacznych można znaleźć w internecie.
Ja uwielbiam wegeburgery przygotowane według przepisu z książki, której autorka prowadzi bloga JADŁONOMIA i który w 2013 roku został najlepszym blogiem w kategorii kulinarne.


Jestem daleka od krytykowania tych co jedzą mięso i bardzo bym chciała, aby inni też uszanowali mój wybór. Nie mam też zamiaru przekonywać wszystkich do rezygnacji z jego jedzenia. Każdy dokonuje swoich wyborów. Ja już dokonałam i może zainspiruję kogoś do zmiany w swojej diecie. Na lepsze.

Do osób wierzących,
pamiętajcie, że Raj jest otwarty dla całego Bożego stworzenia :)

Jeśli jesteście chętni do pomocy zwierzętom śledźcie aktywność tych fanpageów na facebooku:
FundacjaViva
OtwarteKlatki
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

koszulka - klik

 

 

 

 

http://www.juliajanulewicz.pl/

Wyróżnione wpisy

Lifestyle

Dołącz do DDOB

ddob
youtube

MATKA vs CÓRKA - ZOSTAJE WEGETARIANKĄ (ft. BABCIA!)
DDOB

Moda