jessikachincza

Po dwóch latach

Dodane 2 rok temu przez jessikachincza

 

 

 

 

 

Świat jest mały. Powtarzam to niejednokrotnie. Często spotykam się z dziwnymi przypadkami, kiedy na drugim końcu polski bądź świata, spotykam kogoś spokrewnionego z moją znajomą, bądź spotykam starego przyjaciela przyjaciółki. Nie wiem czy można to nazwać przypadkiem, tym bardziej, że kieruję się powiedzeniem "Nic nie dzieje się przez przypadek" i wszystko ma swój sens. Chyba świat nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać swoimi możliwościami. Świat jest naprawdę dla nas wszystkich wielką zagadką. Nigdy nie otrzymamy odpowiedzi na wszystkie nurtujące nas pytania, aczkolwiek postarajmy się znaleźć odpowiedź na znaczną większość. Żyjmy również z myślą, że niczego nie żałujemy i że nie chcielibyśmy cofnąć czasu, nawet gdyby nastała taka możliwość, bo po co? Wszystko ma swój często nieodkryty sens. Nasze błędy kształtują nasz charakter, sprawiają, że stajemy się lepszymi, silniejszymi ludźmi, którzy nigdy więcej nie popełnią tych samych błędów. Jesteśmy wspaniałymi osobami. Niektórzy lekko zagubionymi, co nie oznacza, że złymi. Bądźmy świadomi swoich wyborów, podejmowanych decyzji i ryzykujmy. Świat i życie to nie bajka, zatem nie mamy jasno postawionych decyzji przed nosem z informacją, która doprowadzi nas szczyt, a która sprawi, że upadniemy na samo dno. 

 
 
 
 
 
 
 
 Torebki kuferki - brytyjka.pl
 
Zdaję sobie sprawę, że postarzam to dosyć często, aczkolwiek jesteśmy kowalami własnego losu. Jeżeli jesteście osobami, które są pozytywnie nastawione do świata, gwarantuję że przyciągniecie do siebie osoby godne Waszej przyjaźni, a inne dobre uczynki zaczną do Was wracać. Zaznaczę, ze przyjaźń nie zawsze idzie znaleźć tak po prostu na ulicy. Wierzycie w przyjaźń internetową? Ja sama trwam w takiej od kilku lat z Kariną, o której nie raz i nie dwa tutaj wspominałam. Poznałyśmy się dzięki mojego blogu. Jest ona moją czytelniczką od samych początków, a z racji tego, że kontakt z Wami zawsze stawiałam na pierwszym miejscu, nie widziałam problemu w zaprzyjaźnieniu się z kimś z Was. Dzieli nas kilka godzin jazdy, aczkolwiek uwierzycie? Właśnie siedzi koło mnie i szepcze do mnie, żeby mi nie przeszkadzać w pisaniu posta, haha. Nigdy mnie nie zawiodła i zawsze wykazuje chęć pomocy. Nasze pierwsze spotkanie miało miejsce w 2013 roku, kiedy zdecydowałyśmy się jechać razem na obóz do Hiszpanii. Nigdy nie zapomnę naszego pierwszego uścisku i entuzjastycznych rozmów w busie, w którym ludzie niegrzecznie nas uciszali. Nie mogę uwierzyć w to jak życie przemija nam przez palce niczym piasek. Czas leci nieubłaganie szybko. Zmieniamy się, zawieramy nowe znajomości, przyjaźnie. Ludzie przychodzą i odchodzą. Jednak co by się nie stało, czas leci dalej, dlatego nie można się załamywać i zatrzymywać się choć przez chwilę w miejscu. 
 
 
 
 
Chcę z tego miejsca również publicznie pozdrowić Karinę, której za niebawem dam ten post do przeczytania i mam nadzieję, że na jej twarzy pojawi się uśmiech. Myślę jednak, że nie będzie to nic nowego, bo jest ona mega optymistyczną osóbką, która przekazuje mi mega wielką garść pozytywnej energii, nawet w momentach lekkiego zdenerwowania, haha. Życzę Wam szczęśliwego, życia, które nie zawsze jest idealne. Pamiętajcie, że idealny świat, życie zanudziłoby nas na śmierć! Piszę ten post o trzeciej w nocy i naprawdę pisze mi się go niesamowicie miło, na tyle, że nie znam umiaru. Czasem narzekam na warunki atmosferyczne, które utrudniają mi pisanie postów i niemalże wychodzę z siebie, rzucając słowa jak bardzo mam dosyć wszystkiego, ale nie potrafię się rozstać z Wami na dłużej, a co dopiero na stałe. Dziękuję Wam za wszystko, za to że po prostu jesteście. Buziaki. :*
 
 
 
 
 
SNAPCHAT: jessikachincza
 
 
 

Co o tym myślisz?


blankaiksde
1

Bardzo interesujący post! :) 
http://strong-fit-friends.blogspot.com/