ddobinsta

Marzenia a rzeczywistość | Prawdziwa historia

Dodane 3 msc temu przez ddobinsta

 

 

Mam 20 lat i od zawsze czułem, że chcę zostać kucharzem. Nikt wokół nie traktował tego pomysłu poważnie. W końcu z zawodu miałem być mechanikiem. Mama śmiała się, że nie potrafię nawet ugotować parówek, a mi marzyła się praca w najlepszych restauracjach.

 

To wszystko dało mi kopniaka. Postanowiłem pokazać wszystkim, że dam sobie radę. W zeszłym roku, w czasie wakacji, poszedłem do pracy, gdzie rozdawałem ulotki, aby zarobić na kurs u jednego ze znanych kucharzy. Kurs był bardzo drogi, dlatego harowałem po kilkanaście godzin dziennie. Na szczęście udało mi się uzbierać całą sumę. Zapisałem się na kurs. Po pierwszych zajęciach, załamałem się. Nie wiedziałem nawet jak prawidłowo kroić cebulę. Poczułem ogromną gorycz i przypomniałem sobie słowa mamy o parówkach… Siedziałem na murku przed budynkiem, w którym mieliśmy kurs i myślałem o tym, że to było głupie. Jak mogłem mieć takie marzenia? Przecież byłem w tym beznadziejny! Niespodziewanie podszedł do mnie sam Mistrz i zapytał czemu jestem taki załamany. Powiedziałem, że zawsze chciałem być kucharzem, ale dziś okazało się, że nie mam na to najmniejszych szans. Zaproponował mi pomoc! Zaprosił do swojej restauracji, żebym pomagał mu i zobaczył, czy faktycznie mam w sobie tyle samozaparcia, ile on widział we mnie. W zamian za pomoc, otrzymywałem cenne wskazówki.
Codziennie po szkole, od 17 do 22, przychodziłem, by obierać ziemniaki, kroić cebulę, uczyć się technik kulinarnych.

 

 

 

Trwało to 5 miesięcy. Z dnia na dzień czułem, że staję się lepszy, a mój Mistrz utwierdzał mnie w tym przekonaniu. Minęło sporo czasu, skończyłem kurs, dostałem staż u mojego Mistrza w jednej z najlepszych restauracji w Krakowie, dlatego pamiętajcie: warto realizować swoje marzenia!

 

Co o tym myślisz?


AgentGirl
0

Mega historia i bardzo motywująca. Na prawdę zainspirowałeś mnie do działania. Mam tak samo z szyciem i projektowaniem, ale jeszcze nie podjęłam ku temu żadnych kroków. Pozdrawiam i chylę człoa:)