ddobinsta

Mój chłopak nalegał, żebyśmy robili to

Dodane 6 msc temu przez ddobinsta

 

 

 

Nigdy nie sądziłam, że opowiem Wam moja historię, ale kiedy koleżanka z redakcji DDOB powiedziała mi, ze dzięki temu mogę pomóc swoim rówieśniczkom znajdującym się w podobnej sytuacji co moja, przekonała mnie. Zebrałam się w sobie i poniżej napisałam Wam o tym, jak to mój chłopak próbował nakłonić mnie do uprawiania seksu bez zabezpieczeń.

 

 

Miałam 16 lat, kiedy poznałam Tomka. Był wysoki, przystojny, miał piękny uśmiech. Grał w siatkówkę – wiecie, taka szkolna gwiazda, dziewczyny za nim szalały. Ja za to byłam… no cóż, raczej przeciętna, cicha. Nie lubiłam być w centrum uwagi. Nigdy nie sądziłam więc, że Tomek zwróci na mnie uwagę. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy na jednej z domówek przysiadł się do mnie, a po 10 minutach rozmowy zapytał, czy nie przejdziemy się na spacer, bo impreza była drętwa. Byłam wtedy wniebowzięta! Najlepsze ciacho w szkole właśnie próbowało mnie poderwać! Oczywiście poszłam z nim na ten spacer, serce mi waliło jak młot, nie potrafiłam wydusić słowa, ale on nie zdawał się zwracać na to uwagi, bo (na szczęście!) dużo mówił o sobie i co chwila przyjaźnie się do mnie uśmiechał.

 

 

 

Tak zaczęła się nasza znajomość. Najpierw spotykaliśmy się po lekcjach, chodziliśmy do kina lub na spacery. Na jednym z nich mnie pocałował. Było cudownie. :) Od tej pory byliśmy parą. Nigdy nie zapomnę zazdrosnych min moich koleżanek, kiedy pierwszy raz przyszłam z nim do szkoły, trzymając go za rękę….

 

 

 

 

Nie muszę Wam chyba mówić, że wtedy byłam jeszcze dziewicą. Tomek był moim ideałem, ale bałam się swojego pierwszego razu. Był ode mnie 2 lata starszy. Jak na szkolnego playboya przystało, swoje pierwsze łóżkowe podboje miał już za sobą. Pewnego razu moi rodzice pojechali na zakupy i zostaliśmy sami w domu. Oglądaliśmy na łóżku romantyczny film i kiedy zaczęły lecieć końcowe napisy, Tomek zaczął mnie namiętnie całować i delikatnie muskać ręką moje ciało. Bardzo mi się to spodobało, więc nawet nie zareagowałam, kiedy wsunął dłoń pod moją bluzkę. Po chwili zaczął się rozbierać.

 

W tym momencie zapaliła mi się w głowie czerwona lampka. Nieśmiało zapytałam: „Tomek, a czy Ty masz prezerwatywy?” To pytanie uderzyło go jak grom. Najpierw zmarszczył czoło, jakby się zamyślił, po czym wypalił: „a po co? Nie są nam potrzebne, zaufaj mi. Robiłem to już wiele razy bez i nigdy nic złego się nie stało…” Ale mnie ogarnęła panika. Odruchowo się skuliłam i stanowczo powiedziałam, że nie zrobimy tego. Tomek się wkurzył. Powiedział, ze jak chcę, to możemy odbyć stosunek przerywany, ale że jestem dziewicą i na 100% w ciążę nie zajdę za pierwszym razem. Bałam się, że zaraz dojdzie do kłótni. Strasznie się ucieszyłam, gdy zobaczyłam przez okno światło reflektorów samochodu mojego taty! Szybko się ubraliśmy i kiedy tylko rodzice weszli do domu, Tomek pożegnał się z nami serdecznie i wyszedł.

 

 

 

Marta kazała mi nosić prezerwatywę zawsze przy sobie.

 

 

 

W szkole opowiedziałam o tym mojej najlepszej przyjaciółce Marcie. Powiedziała, że dobrze zrobiłam i zabrała mnie ze sobą do drogerii. Kupiła Durexy i kazała mi je wziąć. „Na wszelki wypadek. Jeśli on ich przy sobie nie nosi, to ty zadbaj o wasze zabezpieczenie” – jej słowa brzmiały jak kazanie mojej mamy. Ale podarunek przyjęłam i przy następnej wizycie Tomka w moim domu byłam już przygotowana.

 

Nie zrobiliśmy tego. Tomek nie dał się przekonać do założenia prezerwatywy, uważał, że przez to „nie będzie nic czuć”, że co ja sobie wyobrażam, przecież nigdy tego nie robiłam i nie wiem jak to jest, i że na pewno go nie kocham, jeśli nie chcę mu zaufać. Popłakałam się. Dlaczego nie mógł zrozumieć, że się boję o moje bezpieczeństwo? Przecież wszystko się mogło stać. Co by było, gdybym naprawdę zaszła w ciążę? Poza tym Tomek już robił to bez użycia prezerwatyw. Ufałam mu, ale co jeśli… był nosicielem jakichś chorób? Nikt nie może być tego pewien.

Zamiast romantycznej nocy, skończyło się na ostrej kłótni. Nazajutrz znowu powiedziałam wszystko Marcie, byłam zagubiona i nie wiedziałam, co robić. Może faktycznie jestem panikarą i przesadzałam?

 

Jednak Marta sprowadziła mnie na ziemię.

- Słuchaj – mówi – to, że jesteś dziewicą, nie znaczy, że nie możesz zajść w ciążę. Choćby nie wiem jak nalegał, nie pozwól mu na seks bez zabezpieczeń. Skoro Ciebie kocha, to dlaczego nie chce Ci dać poczucia bezpieczeństwa, lecz obchodzi go tylko jego przyjemność?

 

Posłuchałam się Marty. Po szkole powiedziałam Tomkowi, co myślę o tym wszystkim. Był wściekły. Uważał, że nasłuchałam się zabobonów od koleżanek, że ich zdanie jest dla mnie ważniejsze od jego zdanie. Że nie pomyślę nawet o tym, że on może nie czuć żadnej przyjemności, „kiedy będzie robił to w gumce”. W końcu uznał, że okej, zrobi to ze mną, ale tylko raz, później nie będzie nawet mowy o prezerwatywach. Byłam smutna i zła jednocześnie, bo Tomek nawet nie próbował zrozumieć moich obaw, chciał tylko „odbębnić” ten mój pierwszy raz.

 

Nigdy nie doszło między nami do zbliżenia. Od tamtej rozmowy nawet straciłam na to ochotę. Tomek był tak sfrustrowany, aż w końcu… ze mną zerwał. Ale czy czułam się zraniona? Na początku tak, bo zorientowałam się, że zależało mu tylko na jednym, ale później doszłam do wniosku, że nie był mnie wart. Po co przejmować się chłopakiem o tak płytkich uczuciach? Byłam wdzięczna Marcie za to, ze pomagała mi w tych trudnych chwilach.

 

 


Na rynku jest dostępna szeroka gama prezerwatyw. Od specjalnie pogrubianych, po te najcieńsze...

 

 

 

Pół roku później poznałam Marka. Nie był żadną szkolną gwiazdą, lecz spokojnym, dobrze uczącym się chłopakiem. To z nim przeżyłam mój pierwszy raz. Z zabezpieczeniem, oczywiście. I wiecie co? Było nam bardzo przyjemnie – obojgu. :)  Markowi wcale nie przeszkadzają prezerwatywy, stosujemy je przy każdym zbliżeniu. Zdecydowaliśmy się na te marki Durex, są sprawdzone i nigdy nie mieliśmy z nimi żadnej wpadki.

 

Pamiętajcie dziewczyny – nigdy nie ulegajcie namowom swojego chłopaka, żeby robić to bez żadnego zabezpieczenia. Nie wiadomo, co się może wydarzyć. Na rynku dostępna jest szeroka gama różnych prezerwatyw (od super cienkich po takie z wypustkami), więc na pewno znajdziecie coś odpowiedniego dla siebie, co da Wam obojgu satysfakcję i radość z tych cudownych chwil. :)

 

 

 

 

 

 

Co o tym myślisz?