Najczęściej występujące fobie
05.01.2019

Najczęściej występujące fobie

autor
Nie czerpałam żadnej radości z tego wyjazdu, może kilka razy się uśmiechnęłam, np. gdy na netflixa wszedł kolejny sezon Orange is the new black i mogłam go obejrzeć z przyjaciółką. Wszystko, co jeszcze rok temu sprawiało mi radość, napawało mnie strachem i niepokojem.
Wakacje cz. 2

Na samym początku starałam się jeść normalnie, trwało to kilka dni. Do momentu, w którym na tablicy z jadłospisem wywieszono kaloryczność posiłków i podawanych produktów. Zaczęłam ograniczać wszystko, prosiłam przy wydawaniu o mniejsze porcję, a i tak połowę z tego oddawałam. Po każdym posiłku i tak miałam wyrzuty sumienia, które zapijałam litrami wody oraz herbatą do posiłków. Miałam już dość tego wyjazdu i chciałam stamtąd jak najszybciej uciec. 
Po jakimś czasie na kolonie dojechała nasza znajoma, które przez pierwszych kilka dni leżała na odziale dla anorektyczek w jednym ze szpitali psychiatrycznych. Powiem szczerze, że to ani trochę nie pomogło. Zamiast skupić się na tym, by nie skończyć tak jak ona, jeszcze bardziej siebie nawzajem nakręcałyśmy. Dużo rozmawiałyśmy o naszych problemach i po prostu płakałyśmy. Obydwie bałyśmy się, że po przyjeżdzie dużo przytyjemy. Bardzo dobrze wiedziałyśmy, że jest to nieuchronne, kiedy wieczorami całą kadrą otrzymywaliśmy od naszej przełożonej worki słodyczy, albo dojadaliśmy to, co nasze dzieci i my dostaliśmy od ośrodka na podwieczorem. Każdy z nas oczywiście przywiózł też coś z domu, więc wieczorami mieliśmy niezłe uczty, po których moja psychika była jeszcze bardziej zjechana.
Kilka dni przed końcem dodatkowo dobił mnie telefon od mojej mamy, która właśnie wtedy wróciła ze swojego urlopu. Mimo tego że codziennie z tatą i bratem robili długie spacery, mimo że starała się jakoś nie przejadać i ogólnie jeść zdrowo, to i tak strasznie przytyła. Po kilku minutach swojego wywodu chyba zorientowała się, że opowiadanie mi o tym, to nie był zbyt dobry pomysł, ale było już o wiele za dużo. Dosłownie ze łzami w oczach rozłączyłam się i uciekłam na polanę, która znajdowała się bardzo blisko naszego ośrodka.
Na szczęście kilka dni później wróciliśmy do domu. Na przywitanie zauważyłam, że waga została gdzieś schowana. Mama sama nie wiedziała, gdzie ona jest i kazała mi gadać z tatą. Jak to on powiedział "nie chciałem, żebyś zepsuła sobie humor", ale i tak po krótkiej rozmowie wskazał mi swoją skrytkę. 
Waga wzrosła 1kg :)) kolejny
./uploads/sn_gut/bc3af3596c8ba950a1ae5b4ee8c4d0c1.jpg
4 lubi to
0
94
  • udostępnij
0 komentarzy

Wyróżnione wpisy

Lifestyle

ddob
youtube

Moda