Weronika Iglewska dla DDOB: 10 kroków do smukłej sylwetki
28.07.2016

Weronika Iglewska dla DDOB: 10 kroków do smukłej sylwetki

 

 

 

 

 

 

\

 

 

 

 

 

Zdrowe żywienie i tym samy zdrowszy styl życia wcale nie musi być nudny i monotonny. Przygotowywanie posiłków i szukanie nowych form aktywności, które będą sprawiać nam przyjemność jest niezwykle ekscytujące, a gdy ciągnie za sobą poprawę wyglądu, tym korzystniej dla nas.

Piękne ciało to takie w którym wyglądasz, ale przede wszystkim czujesz się najlepiej.

Czas przestać zadręczać się dietami cud obiecującymi szybki spadek wagi nie gwarantującymi jednak długotrwałych efektów. Przygotowałam dla was listę 10 sposobów na smukłą sylwetkę, a właściwie zmian które warto wprowadzić do swojego życia, niezależnie od wagi czy rozmiaru spodni, bo w „zdrowym ciele, zdrowy duch”!

 

 

 

 

 

1. Wygospodaruj godzinę

Regularna aktywność fizyczna reguluje ciśnienie krwi, poziom cholesterolu i trójglicerydów, zapobiega cukrzycy typu II, zawałom serca, udarom, rakowi piersi, jelita grubego i prostaty, chorobie zwyrodnieniowej stawów, a do tego dodaje energii, poprawia nastrój oraz pomaga schudnąć. Dlaczego więc nie ćwiczyć? Wygospodaruj 20, 40 minut lub godzinę w trakcie dnia, kiedy masz najwięcej energii, motywacji lub czasu i przeznacz ją na ćwiczenia fizyczne. Twoje ciało szybko przyzwyczai się do wysiłku o regularnej porze, a ty szybko zobaczysz efekty i po krótkim czasie będziesz czuć się „pusto” omijając trening. Pamiętaj, by aktywność fizyczną dobierać do swoich upodobań. Jeżeli uwielbiasz tańczyć, zaczynaj dzień od 30 minutowego treningu, jeżeli lubisz rywalizację zapisz się na zawody biegowe i zacznij do nich ćwiczyć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2. Planuj ćwiczenia

Nie zależnie od tego, czy ćwiczysz samemu w domu, czy na siłowni, warto zaplanować sobie ćwiczenia. Wiedząc, że masz do wykonania dany zestaw treningowy, zrobić daną partię ciała, czy wykonać 15 minutowy trening o wysokiej intensywność wykorzystasz czas na 100% i napewno go wykonasz. Dzień wcześniej wyjmij strój do ćwiczeń z szafy i powieś w zasięgu wzroku, zapisz filmik z YouTube który chcesz wykonać w zakładce na swoim laptopie lub ustaw przypomnienie z planem treningowym w telefonie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

3. Zwizualizuj sobie swój cel, ponieważ jest to praktycznie najlepszy, najszybszy sposób na osiągnięcie swoich założeń. Niezależnie czy jest to wyrzeźbiona sylwetka, przebiegnięcie maratonu czy wygranie konkursu matematycznego, wyobrażenie sobie siebie osiągających swoje marzenia jest największym motywatorem i motorem do działania jaki możesz sobie wyobrazić… Przygotowując się do napisania tego tekstu, oglądałam filmik Freelee the Banana Girl, która polecała założenie sobie zeszytu, do którego wklejać będziesz zdjęcia swoich celów i zaglądać codziennie rano lub za każdym razem, gdy zabraknie ci motywacji. Okazuje się, że przedstawienie sobie czegoś w formie graficznej, dużo mocniej oddziałuje na naszą wyobraźnię niż zrobienie zwykłej listy.

 

 

 

 

 

4. Słuchaj swojego ciała

Pamiętaj, że nie ma jednej recepty dla każdego, coś co może działać dla mnie lub dla ciebie, nie koniecznie działać będzie dla naszej koleżanki. Słuchaj i obserwuj swoje ciało. Jeżeli podczas skakania na skakance czujesz się dużo lepiej niż w trakcie treningu biegowego, nie zmuszaj się do niego. Szukaj tego, co jest najlepsze i najprzyjemniejsze dla ciebie. Każda forma aktywności jest sobie równa, więc jeżeli po prostu nie lubisz ćwiczyć, choć codziennie na długie spacery z koleżanką lub słuchawkami, jest to też dobry sposób na poznanie najbliższej okolicy i zrelaksowanie się po stresującym dniu.

 

 

 

 

 

5. Bądź przygotowany na podjadanie

Ten punkt odnosi się do mnie osobiście. Jestem osobą, która uwielbia podjadać między posiłkami. Na szczęście, do sklepów wchodzi coraz więcej opcji dla osób lubiących odżywiać się zdrowo i, nawet na stacji benzynowej, zamiast hot-doga możesz kupić pokrojone w kawałki jabłka i marchewki, świeżo wyciskane soki, orzechy, migdały czy suszone daktyle, morele, figi… Ja lubię kupować sobie tygodniowy zapas i przygotować przekąski sama. Pokrojone warzywa lub owoce wrzuć do woreczków i przechowuj w lodówce, a orzechy i suszone owoce podziel na porcje i wrzuć do szuflady. Za każdym razem, gdy gdzieś wychodzisz, wrzuć do torebki po jednym woreczku z każdej kategorii. Jedzenie mniejszych porcji, ale częściej pomaga utrzymać „płaski brzuch” ponieważ :"przechowujesz” naraz mniej jedzenia.

Uwaga! W trakcie przetwarzania suszonych owoców, często wykorzystuje się konserwanty. Sprawdzaj etykiety i kupuj tylko te w 100% z owoców!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

6. Jedz wystarczająco!

Chyba nie muszę tłumaczyć, jak ważne jest jedzenie wystarczających ilości pożywienia. Przede wszystkim, nie licz kalorii! Ważna jest jakość jedzenia jakie spożywasz, a nie to czy ma 30, 100 czy 500 kalorii. Strączki, owoce i warzywa nie powodują, że stajemy się grubsi, a zdrowsi i bardziej energetyczni. Jedz tyle i tak często, żeby czuć się najedzonym. Nie pozwalaj, życie kręciło się się wokół myśli o kolejnym posiłku. Staraj jeść się najzdrowiej jak potrafisz, ale nie popadaj w paranoje, podobno „wszystko jest dla ludzi”. Jeżeli szukasz jakiś fajnych przepisów polecam filmiki i bloga Niomi Smart, naszą polską Jadłonomie i „hpba" Anny Lewandowskiej, co jakiś czas dodaj też przepisy do siebie, więc zapraszam też na sowjego bloga, jeżeli masz ochotę :)

 

 

 

 

 

7. Superfoods, czyli dosłownie - super jedzenie. Jedni je kochają, drudzy nienawidzą. Jest to jedzenie, które w swoim składzie zawiera niezwykle cenne (i niezwykle dużo) składników, potrzebnych do prawidłowego rozwoju człowieka. Może nim być egzotyczny sproszkowany korzeń maca, czy najzwyklejszy czosnek. Po więcej informacji na ten temat odsyłam do świetnego artykułu w Newsweek. Moje ulubione superfoods to m.in. nasiona chia - obfite źródło Omega-3 i Omega-6, pozostawiają długotrwałe uczucie sytości. Krąży legenda, że peruwiańscy wojownicy potrafili maszerować cały dzień posiliwszy się tylko jedną łyżką specyfiku, nie polecam jednak sprawdzać jej na sobie, za to polecam dodawać łyżeczkę do koktajli, owsianek lub zrobić z nich pudding! Wcześniej wspomniany proszek z korzenia maca -jest najwyżej uprawianą rośliną przeznaczoną do spożycia na świecie! Wyglądem przypomina rzodkiew, jest bogaty w witaminy z grupy B, zawiera niemal wszystkie z niezbędnych aminokwasów, do tego uważa się go za afrodyzjak ;) Proszek z owoców baobabu - nie bez powodu baobab nazywany jest „Drzewem Życia” jego owoce bogate są w witaminę C, błonnik, żelazo, wapień, fosfor, potas oraz przeciwutleniacze. Jest to potężny zastrzyk energii na cały dzień, warto więc go pić po treningu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

8. Szukaj zdrowszych zamienników

Zdrowe żywienie, to nie ograniczanie spektrum posiłków, a dodawanie do puli nowych. Na rynku istnieje mnóstwo zdrowych zamienników „kulinarnych klasyków”, wystarczy się na nie otworzyć ;) Spróbuj zrobić pizzę na kalafiorowym cieście, samemu upiecz frytki ze słodkich ziemniaków, zamiast serka do smarowania, kup hummus, przygotuj zapas czpisów z jarmużu, zrób nutellę z awokado i kakao. Jak widzisz możliwości są nieograniczone!

 

 

 

 

 

 

9. Pij mnóóóstwo wody

Cóż, nie jest to nic odkrywczego. Jeżeli dotąd nie piłaś/ piłeś dwóch litrów wody dziennie. Spróbuj! Odpowiednie nawodnienie organizmu usprawnia procesy myślowe, ale także oczyszcza nasz organizm z toksyn. Po tygodniu picia dwóch litrów wody dziennie, zobaczysz znaczące zmiany w wyglądzie swojego ciała.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

10. Wymień swoją sól na różową

Sól powoduje zatrzymywanie się płynów w organizmie. Wykluczenie jej z diety, lub przynajmniej poważne ograniczenie, skutkuje w natychmiastowym spadku wagi z „wody”. Jeżeli nie umiesz wykluczyć ze swojej diety słonych przekąsek, zamień zwykłą sól na różową, lub inaczej, himalajską. Jest najzdrowszą, ponieważ czystą i naturalną solą. W sklepach ze zdrową żywnością bardzo często można ją znaleźć na przecenie.

 

 

 

 

Co dodałabyś/dodałbyś do tej listy? Koniecznie podzielcie się ze mną swoimi „sposobami” w komentarzach poniżej :)

 

 

Jeżeli post Ci się spodobał, zapraszam na swojego bloga i Instagrama!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • udostępnij
4 komentarzy

Schronienie przed światem
1

Przeczytałam całe od deski do deski, tak fajnie wszystko opisałaś, ja sama od kilku tygodni dbam o sylwetkę. I no cóż... co do podjadania to podałaś fajny pomysł, na który sama nie wpadłam ;) A co do ćwiczeń najlepiej ustalić godzinę w ciągu dnia i po paru nastu dniach samo przyjdzie ;-) 
Zapraszam na nowy post 

odpowiedz

alexandrak-blog
1

Motywujące! :)

alexandrak-blog.blogspot.com

odpowiedz

moni_usia
0

mega dobry wpis! to uczucie, gdy brzuch zaczyna mówić, a ty nie chcesz go nakarmić, bo sądzisz, że przytyjesz jest okropne :P.
Trochę mnie oświeciłaś w tym temacie :) Dzięki :*
pozdrawiam, zapraszam :)
stylowana100latka.blogspot.com

odpowiedz

weronikaiglewska
0

Dziękuję bardzo za miły komentarz :) Powodzenia!

odpowiedz

moni_usia
0

mega dobry wpis! to uczucie, gdy brzuch zaczyna mówić, a ty nie chcesz go nakarmić, bo sądzisz, że przytyjesz jest okropne :P.
Trochę mnie oświeciłaś w tym temacie :) Dzięki :*
pozdrawiam, zapraszam :)
stylowana100latka.blogspot.com

odpowiedz

alexandrak-blog
1

Motywujące! :)

alexandrak-blog.blogspot.com

odpowiedz

weronikaiglewska
0

Dziękuję bardzo za miły komentarz :) Powodzenia!

odpowiedz

Schronienie przed światem
1

Przeczytałam całe od deski do deski, tak fajnie wszystko opisałaś, ja sama od kilku tygodni dbam o sylwetkę. I no cóż... co do podjadania to podałaś fajny pomysł, na który sama nie wpadłam ;) A co do ćwiczeń najlepiej ustalić godzinę w ciągu dnia i po paru nastu dniach samo przyjdzie ;-) 
Zapraszam na nowy post 

odpowiedz

Wyróżnione wpisy

Lifestyle

Dołącz do DDOB

ddob
youtube

MATKA vs CÓRKA – Córka bierze ślub! 💍😱
DDOB

Moda