Kopia Kopii Kopii, czyli jak poddajemy się regułom, stając się nijacy.
15.07.2016

Kopia Kopii Kopii, czyli jak poddajemy się regułom, stając się nijacy.

 

 

 

 

Kilka dni temu mimowolnie wywołałam społeczną burzę, cytując jeden z portali lifestylowych.

Abstrahując od tematu burzy, wywiązała się z tego dość nietypowa rozmowa ze znajomą, co nas po prostu wku****.  Okazało się, że mamy podobne stanowisko w wielu sprawach, które nam przeszkadzają, a chyba obie się tego nie spodziewałyśmy.

 

 

Zatrważający jest fakt, jak młodzi ludzie, sami chcą się „wbić” w kanon, w regułę, bojąc się bycia sobą- często nie zdając sobie sprawy, że sami zostali pożarci przez system wartościowania przez swag… Chcąc być inni, wszyscy są tacy sami.

 

Gdy idziesz ulicą, przed Tobą kroczy trójka młodych mężczyzn- po cienkich nogach jak patyki wnioskuję, że to nastolatkowie.  Jestem kobietą, więc automatycznie rzucam okiem na to, co widzę… ale nie widzę nic- każdy z nich ma takie same, bądź podobne (sorry nie interesowało mnie nigdy, jaką nazwę nosi dany model nike- foux pas w dzisiejszych czasach) każdy ma na sobie czarne rurki bądź joggery - wszyscy opuszczony krok i wszyscy biała koszulka z różnymi dodatkami, do tego czapka bądź, jakże modna, fryzura tak zwana „fala na głowie”- widok powoduje spazmy, bo nie mam nawet na czym zawiesić oka. Zastanawiam się, jak długi jest ich tułów i dlaczego nie mają pośladków. Wszyscy chudsi od przeciętnej dziewczyny…

 

 

 

 

 

źródło: WeHeartIt

 

 

 

 

 

„Dramat”, mruczę pod nosem. Jednak naprzeciw idzie grupka dziewczyn, gdzie każda z nich wygląda tak samo- przykuse szorty z wysokim stanem, tees przykrótki, czarna opaska na szyi i vansy na nogach. Dziewczyny na widok trzech gagatków w czarnych spodniach ( k**** jest 35 stopni ciepła! Czy ich jądra nie przykleiły się do ud-zastanawiam się…..a może nie mają jąder?) dostają ataku epilepsji seksualnej. Patrzę na to kątem oka i nie wierze… Może atak klonów właśnie się rozpoczął? Może drukarki 3D są już w stanie drukować ludzi?

 

 

 

 

 

źródło:Tumblr

 

 

 

 

 Czy jeśli laska ksero, miałaby romans z kseroboyem, czy ich dzieci wyglądałyby jak oni sami? Moje myśli kłębią się w głowie… Dramat mruczę po raz kolejny pod nosem. Dlaczego do cholery, wszyscy  chcą być  tacy sami ? Co ich wyróżnia? Czemu chcą mieć takie smutne życie?

 

 

Z drugiej jednak strony zdarzają się ludzie, którzy mają swoje pasje, nie chcą być kserem innego człowieka- podróżują, mają inne ciuchy, robią zdjęcia, są oczytani, chodzą do lasu, mają zainteresowania, chodzą na siłownię , mają zajebiste związki- Taka właśnie jest moja znajoma. To co powiedziała jest kluczowe : „ Ludzie, których spotykam, chodzą codziennie do chu***** pracy która ich wkurza, ich sex jest średni, boja się zaryzykować żeby cos osiągnąć, na siłownię się nie chce chodzić, wiec nie są zadowoleni ze swojego ciała, ich jedyna rozrywka to się nawalić. Ja tego nie potępiam, mam na to wyrypane, jak kogoś lubię to chuj mnie obchodzi czy w wolnym czasie wali konia, gra na playu czy czyta starożytne manuskrypty.”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tylko wiecie, jaki jest problem? Że jeśli jest się osobą inną, która budzi w jakiś sposób zainteresowanie innych, zaczyna się porównywanie życia… na czym się to kończy?:

„Parę osób powiedziało mi, że ich onieśmielam, bo za dużo przeklinam, po lubię mówić o bzykaniu, bo mam stanowcze zdanie na każdy temat, bo żyję w otwartym związku. To takie błędne koło- bo z jednej strony chcą być lubiani i zachowują się jak wszyscy  ( boja się być inni ale imponuje im takie życie), a potem gdy spotykają kogoś kto  jest inny niż wszyscy (i trochę fajny dla nich) to się źle przy nim czują- bo czują się gorsi.  No a  jak ktoś jest inny, ale niefajny dla nich, to po prostu po nim jadą że jest zjeb***”.

 

Ktoś narzuca na nas niepotrzebne kanony, weźcie prosty przykład- wchodzicie do sklepu z ciuchami.

Jest dużo ludzi, wśród nich zawsze znajdzie się ktoś z podtypu o którym zaraz napiszę. Stoi dziewczyna w przymierzalni, spodobała się jej sukienka- po prostu zobaczyła ją i zakochała się w niej od pierwszego wrażenia, nogi jak z waty, planuje już wspólne wypady ze swoją sukienką na sobotnie imprezy. Ciach! Marzenia lgną w gruzach- jej super zajebiaszczy chłopak mówi, że chyba upadła na głowę bo jemu się nie podoba. Dylemat- słuchać dyletanta w skarpetkach do połowy łydki czy zaufać swojej świeżo poznanej miłości. Zostawia ją, wychodzą ze sklepu, ostatni raz odwraca się, by do końca dni pamiętać jak sukienka prezentowała się na wieszaku…

Niedaleko szukając , zobaczysz dziewczynę z mamą, która też odradza zakup czegoś, bo zbyt kuse, skąpe, nie wypada, że nie ma do czego nosić…  Nasi bohaterowie rozchodzą się w różne strony… Dlaczego nawet w takiej kwestii, nie potrafimy być tacy, javy chcemy być.

 

 

 Jarasz się tą sukienką? To ją do cholery kup- jeśli po czasie okaże się, że jednak ta miłość była złudna, pozbędziesz się jej, ale będziesz cholera sobą!

 

 

Ludzie wmawiają Wam rzeczy, a wszyscy łykają je jak pelikany- bo trzeba mieć to, tamto czy jeszcze co innego- po co? Po co od dwóch dni wszyscy latają jak chorzy psychicznie szukając zasranych pokemonów w każdym miejscu świata?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ludzie! Świat staje na głowie, a Wy jesteście jego napędem! Przestańcie ślepo wierzyć w to, czym Was karmią media, ludzie, internet- na Boga- nie zapominajcie o sobie w całym tym marazmie społecznym. Czujcie się dobrze ze sobą, a nie żyjcie pod dyktando innych.  Jest Wam tutaj źle? Wyjedźcie, skończcie szukać wymówek. Macie za mało kasy? Znajdźcie sposób by zarabiać jej więcej!

Chcecie podróżować po świecie? To spakujcie w końcu ten cholerny plecak i ruszajcie w drogę.

Nie marnujcie swojego czasu na bycie w ryzach „ panujących norm”. Zacznijcie używać życia…

 

 

 

 

  • udostępnij
5 komentarzy

agapat
0

Jakież trafne spostrzeżenia :) Wszystko takie same, jednakowe jak z taśmy. To jakiś zamysł odgórny a najlepszym ametriałem do lepienia sa nastolatkowie...

odpowiedz

juliskaa77
0

Świetnie napisane, nareszcie ktoś mnie rozumie!

odpowiedz

alexychie
0

nie no nie no, niezbyt rozumiem czy komus przeszkadza ze przyjaciele maja podobny styl czy cos? elo pozdrawiam

odpowiedz

nersea
0

Pytanie: Czy ciuchy świadczą o tym, że dana osoba nie jest oczytania, nie podóżuje i nie ma pasji? Niektórzy nie patrzą na to, co modne i po prostu kupują ubrania w pierwszej, lepszej sieciówce. I przez to wyglądają jak inni - bo w takich miejsca każdy nastolatek kupuje. Dla was osoba, która z wygląda jak inne, jest tępakiem umysłowym, który interesuje się tylko i wyłącznie sobą i płcią przeciwną. No nie. Znam wiele dziewczyn, które podążają za modą. Nietstey, nie wyróżniają się z tłumu. Jednakże jedna kocha malować, druga tańczyć, trzecia pisać wiersze. Artykuł ma trochę racji: wiele osób wygląda tak samo. Ale nie rozumiem oburzenia i pisania takich bzdetów. 

odpowiedz

puchalska
0

Fantastyczny post! Jakiś czas temu napisałam coś co niesie podobne wartości w poście o tym jak poprawić sobie zły dzień.

Mega cieszę się, że nie tylko jak widzę dzisiejsze laski jako kopie albo tumblr girl albo kylie jenner ahah

odpowiedz

puchalska
0

Fantastyczny post! Jakiś czas temu napisałam coś co niesie podobne wartości w poście o tym jak poprawić sobie zły dzień.

Mega cieszę się, że nie tylko jak widzę dzisiejsze laski jako kopie albo tumblr girl albo kylie jenner ahah

odpowiedz

nersea
0

Pytanie: Czy ciuchy świadczą o tym, że dana osoba nie jest oczytania, nie podóżuje i nie ma pasji? Niektórzy nie patrzą na to, co modne i po prostu kupują ubrania w pierwszej, lepszej sieciówce. I przez to wyglądają jak inni - bo w takich miejsca każdy nastolatek kupuje. Dla was osoba, która z wygląda jak inne, jest tępakiem umysłowym, który interesuje się tylko i wyłącznie sobą i płcią przeciwną. No nie. Znam wiele dziewczyn, które podążają za modą. Nietstey, nie wyróżniają się z tłumu. Jednakże jedna kocha malować, druga tańczyć, trzecia pisać wiersze. Artykuł ma trochę racji: wiele osób wygląda tak samo. Ale nie rozumiem oburzenia i pisania takich bzdetów. 

odpowiedz

alexychie
0

nie no nie no, niezbyt rozumiem czy komus przeszkadza ze przyjaciele maja podobny styl czy cos? elo pozdrawiam

odpowiedz

juliskaa77
0

Świetnie napisane, nareszcie ktoś mnie rozumie!

odpowiedz

agapat
0

Jakież trafne spostrzeżenia :) Wszystko takie same, jednakowe jak z taśmy. To jakiś zamysł odgórny a najlepszym ametriałem do lepienia sa nastolatkowie...

odpowiedz

Wyróżnione wpisy

Lifestyle

Dołącz do DDOB

ddob
youtube

Matka vs Córka - KOŁA ZAINTERESOWAŃ ⚽🏀🏈😂
DDOB

Moda