Fatalny dzień po, czyli jak wyjść z twarzą, gdy wczoraj przesadziliśmy na imprezie…

Każdy z nas coś takiego przeżył- wyczekiwana od dawna impreza, masa przygotowań, idealna
kreacja i wyjście. Wszystko układa się tak, jak sobie zaplanowałeś. Wypijasz drinka, drugiego drinka,
ruszasz na parkiet i koniec. Czarna dziura. Budzisz się rano w swoim łóżku. Zastanawiasz się czy warto
uchylić rąbek swojej kołdry i sprawdzić czy to Twoje ciało. Zaczyna się burza w mózgu, który na samą
myśl o tym, że ma w łączyć swoje synapsy w celu uruchomienia procesu łączenia faktu-ma dość i robi
mu się słabo.
Bierzesz do swej ręki telefon, sprawdzasz połączenia, sprawdzasz smsy i zaczyna się – powiadomienia
portali społecznościowych… Zlewają Cię na zmianę zimne i gorące poty. Co począć?
Scenariuszy mogło być wiele, jednakże każdy z nich jest związany z ilością wypitego alkoholu.
Mamy dla Ciebie kilka rozwiązań:
- zacznij od zrobienia sobie dużej szklanki wody z cytryną i miodem
-porzuć zażenowanie i weź się w garść
-zacznij od telefonu do przyjaciół
-wytrzeźwiej
- weź swoją ‘ wpadkę’ na żarty
-dopiero wtedy odpowiadaj na kąśliwe komentarze na facebooku.
Mnie całkiem niedawno zdarzył się „za bardzo poszaleć” ,zbyt dobrze się bawić i za dużo
wypić . Złamałam koturn w swoim bucie, co spowodowało, że wywróciłam się na schodach. Z
odsieczą przyszedł mój chłopak, który zachował się bardzo na miejscu, gdy na salwy śmiechu
znajomych, poprosił bym zdjęła buty i była na imprezie boso. Zawstydzenie zniknęło, a głowa sama
podniosła się ku górze. Paradowałam w klubie boso, spacer do taksówki też odbyłam boso.
Następnego dnia, byłam dokładnie w tym samym stanie, który opisałam na początku tego felietonu-
czy podnieść tą kołdrę, czy lepiej udawać nieżywą. Wstałam, wiedząc, że dawno wszyscy drwią za
moimi plecami. Postanowiłam wyjść im naprzeciw i sama spowodować dystans do zaistniałej sytuacji.
Nazwałam się imprezowym Kopciuszkiem i co? Zapomniano o tym po kilku godzinach. Dlatego jeśli
nie stało się nic poważnego, co miałoby mieć konsekwencje- napaść czy pobicie, podejdźcie do tego z
dystansem.
W czasach, w których dane jest nam egzystować, siła interentu jest ogromna, jednakże, nie
dajmy się ogłupić. Pamiętajmy, żeby na imprezy wychodzić z gronem zaufanym, na które zawsze
możemy liczyć. Takich ludzi, którzy, gdy poczujesz natychmiastową potrzebę wyjścia z imprezy, wyjdą
z Tobą, a najlepiej odwiozą Cię taksówką do domu. Jeśli kiedykolwiek, znajomi Cię zostawią na
„pastwę losu” oznacza, że nie warci są Twojej przyjaźni.
P.S. I pamiętajcie, nigdy nie mieszajcie alkoholu ;)
0 komentarzy