ddobinsta

Zmieniałam wszystko dla niego. Czy było warto? | Historia Sylwii

Dodane 8 msc temu przez ddobinsta

 

 

Poznałam Piotrka w gimnazjum. Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. W jego oczach było cos niesamowitego... Ja trochę odstawałam wyglądem od moich koleżanek, ale stwierdziłam, że skoro lubi dziewczyny bardzo dbające o siebie, spróbuję wyglądem zawalczyć o jego względy. Zaczęło się od włosów. Przedłuzyłam je, zmieniłam ich kolor, kosmetyczka wykonała zabiegi na mojej twarzy, które usunęły zaskórniaki. Poprosiłam koleżanki, by pokazały, jak się malować, a paznokcie w końcu zaczęły wyglądać jak u prawdziwej kobiety, a nie wieczne ogryzki.

 

 

 

 

Poszłam na zakupy - jeansy podnoszące pupę, dobrany stanik-a nie sportowy, obcisły top. Sportowe buty, ale tym razem na koturnie. Gdy zobaczyłam się w lustrze, byłam zachwycona zmianą! Stwierdziłam, że bardzo podoba mi się ten nowy styl. Następnego dnia poszłam do szkoły- nowa ja- wszyscy się za mną oglądali, gratulowali zmiany. Chłopcy, którzy do tej pory znali mnie tylko z drużyny siatkarskiej, w której grałam, poznali moje nowe oblicze. Byłam zachwycona, postanowiłam też pokazać się Piotrkowi. Zobaczyłam go na przerwie, podeszłam do niego, by zaprosić go na wspólny wypad do kina. Jego twarz patrzyła na mnie z niedowierzaniem, myślałam, że jest zachwycony. Zapytałam, czy ma wolny piątek i pójdziemy razem do kina, bo puszczają nowy film SCI-FI (wiem, że uwielbia tego typu filmy). Piotrek, zmierzył mnie wzrokiem i powiedział, że ten nowy look wcale mu się nie podoba, bo wyglądam jak wszystkie laski w szkole. Stwierdził, że z kimś, kto wzoruje się tylko na innych, a nie ma własnego ja, nie chce spędzać wolnego czasu. Zamurowało mnie. Rozpłakałam się i pobiegłam do toalety, by nikt nie widział mojego zażenowania. Wiecie co? Wiele mnie to nauczyło, i wróciłam do starego stylu. Mimo to dbam o siebie dalej, ale wyrażam sobą swoje ja. Nie wyglądam już do końca jak kiedyś, ale nie wyglądam jak moje koleżanki. Odnalazłam swoje własne ja. Piotrek tego nie docenił, ale docenił do Maciek, z którym jestem już od 2 lat. :)

Co o tym myślisz?